Przyjęcie na cześć solistów opery "Madama Butterfly" - 16 czerwca 2019 r. [fr]

Droga Pani Aleksandro Kurzak i Drogi Panie Roberto Alagna,
Szanowny Panie Dyrektorze i drogi zespole Teatru Studio,
Szanowny Panie Dyrektorze Włoskiego Instytutu Kultury (Roberto Cinotta),
Drodzy przyjaciele,

Cieszę się, że wraz moją żoną Marie-Sophie, mogę Państwa gościć dziś wieczorem w Rezydencji Francji, po wczorajszym wyjątkowym wieczorze przed Pałacem Kultury.

Droga Pani Aleksandro i drogi Panie Roberto, spotykamy się dzisiaj, by wam podziękować za to, że daliście nam wiele szczęścia, pozwalając doświadczyć miłości Pinkertona i Madame Butterfly, zamyślić się nad znaczeniem tej japońskiej tragedii, stworzonej w wielkim okresie chwały japonistyki. Zwracam się tu także do orkiestry, pod dyrekcją Marcello Mottadelli, do chórzystów i do całego zespołu, który pracował przy tym projekcie. Dziękuję także za niezwykłe zaangażowanie i skuteczność pani Marii Sputowskiej. Gratuluję Teatrowi Studio w osobie pani Natalii Korczakowskiej. Bardzo cenię ten teatr i zawsze dobrze nam się współpracuje, jak ostatnio w ramach festiwalu Daniela Burena.

Droga Pani Aleksandro i drogi Panie Robercie jestem doświadczonym dyplomatą i znam wszystkie zasady przemawiania, także tę, że zwracając się do osobistości zwykło się mawiać „których nie muszę Państwu przedstawiać”, by potem obszernie rozwinąć ten wątek. Proszę się nie obawiać. Mamy niewiele czasu, żeby skorzystać z tego pięknego dnia, a Państwa dokonania są zbyt bogate, by dać się zredukować do kilku zdań.

Ja, jeśli chodzi o operę, jestem amatorem w podwójnym sensie, pozytywnym, – bo lubię operę, oraz negatywnym – moja widza o niej jest niewielka.

Powiem po prostu, że występujecie Państwo na największych lirycznych scenach międzynarodowych, w Paryżu, Mediolanie, Nowym Jorku, Londynie, Wiedniu oraz na wielu festiwalach.

Każdy z nas ma jakieś wspomnienia postaci, w które mieliście okazję się wcielać. Ja mam w pamięci „Toskę” Benoit Jacquot, miłosnego eliksiru, dzieła Donzettiego, z którego w 2015 roku uczyniliście klejnot w Opera Bastille. Ten spektakl jest, jak sądzę, drogi także dla was. Podobnie jak niezwykle poruszające wykonanie Marsylianki 14 lipca 2014 roku.

Z ogromną przyjemnością odnalazłem wczoraj magię opery pod gołym niebem. Jak Państwo wiedzą, Francja ma długą tradycję muzycznych festiwali plenerowych. Co nie jest zadaniem łatwym.

Wydaje mi się, że jest to wybór znaczący w Państwa drogach artystycznych, a nawet społecznych. Proponowanie opery ludowej, czy też właściwie powrót do jej pierwotnego powołania, podczas gdy jest uważana za sztukę niedostępną, onieśmielającą. Trudności są wiadome: koszty produkcji, wysokie ceny biletów, konieczność przestrzegania określonych kodów, specyficzna, wyrobiona, fanatyczna publiczność. Sprawianie radości, dzielenie się szczęściem, te cele zostały osiągnięte wczoraj wobec polskiej publiczności, tak serdecznej, z dumą celebrującej wyjątkową kreację swojej krajanki i francuskiego Sycylijczyka (odnoszę się tu do pańskiej własnej definicji Pana stylu i mam wielką ochotę na odkrycie Pańskiego dzieła - „Słownika intymnego”, który ukazał się niedawno). Dla mnie, jako Ambasadora, to szczególna przyjemność gościć parę francusko-polską, która jest tu u siebie.

Kocham tę Francję otwartą na świat, tolerancyjną, gościnną, pozwalającą rozkwitać talentom, zaangażowaną dla Europy i jej twórczości artystycznej.

Nie możemy jednak sądzić, że wszystko to jest już nabyte i oczywiste. Opera jest gatunkiem muzycznym, który w XIX w. stał się terenem konfrontacji nacjonalizmów, myślę tu oczywiście o Wagnerze i Verdim, o afirmacji opery francuskiej w odniesieniu do włoskiej i niemieckiej. Z zainteresowaniem obejrzałem w ubiegłym roku „Straszny Dwór” Moniuszki.

Dbajmy o to dziedzictwo tak jak wy to robicie, z publicznością w sercu i z pasją.

Cieszę się, że Ambasada i Instytut Francuski w Polsce mogły przyczynić się do sukcesu tego projektu. Chciałbym też gorąco podziękować firmie Orange za jej hojny wkład w ten sukces.

Życzę Państwu udanego wieczoru./.

opublikowano 19/06/2019

Haut de page