Inauguracja wystawy poświęconej powstaniu Armii Hallera (plansze na ogrodzeniu Ambasady Francji) [fr]

Panie i Panowie Posłowie i Senatorowie,
Panie Ministrze,
Szanowni Państwo, Drodzy Przyjaciele,

W minioną niedzielę, na zaproszenie polskiego Ministra Obrony Narodowej, brałem udział w pierwszych polskich obchodach powstania Błękitnej Armii Generała Hallera. To była wzruszająca uroczystość i to z dwóch powodów. Przypominała o historycznej ciągłości relacji pomiędzy naszymi krajami, a poza tym obecność licealistów w mundurach z tamtych czasów była wezwaniem do zachowania dla przyszłych pokoleń tego wspólnego dziedzictwa, jakim jest prowadzona ramię w ramię przez naszych przodków walka o pokój. Tę walkę prowadzimy nadal.

Równo sto lat temu, Prezydent Francji Raymond Poincaré podpisał dekret, którym powołał, w ramach sił pod francuskim dowództwem, autonomiczną armię polską pod polskim sztandarem. Ten dekret, przyjęty w czasie zawieruchy wojennej, był donośnym aktem w dziejach relacji polsko-francuskich. Była to bardzo znacząca decyzja polityczna, za którą poszły konkretne działania. Świadczyła o niezachwianym wsparciu Francji dla sprawy polskiej, co miało wyraz także w negocjowaniu Traktatu Wersalskiego.

Błękitna Armia, zwana też Armią Hallera, liczyła pod koniec pobytu we Francji około pięćdziesięciu tysięcy polskich żołnierzy głównie z terenu Francji, około dziesięciu tysięcy francuskich ochotników, a także licznych ochotników z krajów sprzymierzonych. Była uwielbiana przez ludność francuską, o czym świadczą sztandary ufundowane przez różne francuskie miasta. Od Sillé-le-Guillaume po Bayonne, przez Le Mans i Laval, Francja pomagała Armii Polskiej w sprzęcie i szkoleniu wojskowym, organizując koszary, obozy i ćwiczenia. Premier Francji Georges Clemenceau wyrażał uznanie dla odwagi i waleczności polskich żołnierzy na polu walki. Polska miała więc pełne prawo, by brać potem udział w rokowaniach pokojowych.

Erazm Piltz, członek Komitetu Narodowego Polskiego w Paryżu, powiedział wtedy, że ten dekret był „pierwszym konkretnym, pozytywnym i oficjalnym krokiem ku urzeczywistnieniu państwa polskiego”. Jak iskra, która rozpala płomień, ten dekret ożywił polski zapał i sprawił, że polska flaga znowu pojawiła się na mapie Europy. Ten akt założycielski otworzył drogę ku niepodległości, którą Polska z końcem tamtej wojny odzyskała.

Drodzy Przyjaciele, to dla mnie wielki honor i radość, że mogę z Wami oddać hołd komandorowi francuskiej Legii Honorowej generałowi Hallerowi, a także innym naszym sławnym przodkom, którzy działali u jego boku. Razem obchodzimy rocznicę decyzji, która dała początek jednemu z najważniejszych rozdziałów naszych dziejów.

Cieszę się też, że możemy dzisiaj rozpocząć wspólny cykl wydarzeń w ramach obchodów stulecia pierwszej wojny światowej. Pozwoli to nam przekazać kolejnym pokoleniom wiedzę o tych wyjątkowych wspólnych dziejach Francji i Polski. W przyszłym roku świętować będziemy stulecie zakończenia tamtej wojny, a zarazem odzyskanie przez Polskę niepodległości. A w następnym roku obchodzić będziemy setną rocznicę Traktatu Wersalskiego.

Dziękuję wszystkim partnerom, dzięki którym powstała ta wystawa o Armii Hallera. Będzie prezentowana na ogrodzeniu Ambasady przez całe lato, a następnie będzie przez rok udostępniana w różnych miastach Polski. Dziękuję w szczególności francuskiej Misji na rzecz obchodów stulecia pierwszej wojny światowej, a także Instytutowi Francuskiemu w Polsce, grupom DCNS i Thales, Ośrodkowi Kultury Francuskiej i Studiów Frankofońskich Uniwersytetu Warszawskiego. Dziękuję również instytucji ECPAD, czyli archiwom dokumentacji audiowizualnej francuskiego resortu obrony, które udostępniły wykorzystane na planszach zdjęcia. Na koniec najszczersze podziękowania kieruję do doradcy naukowego francuskiej Misji na rzecz obchodów stulecia pierwszej wojny światowej, pułkownika Frédérica Gueltona: bez jego trudu dzisiaj otwierana wystawa nie mogłaby się odbyć.

Dziękuję Państwu za uwagę.

opublikowano 09/06/2017

Haut de page